Ile kosztuje przegrany proces w sprawie z zakresu prawa pracy?

Na początku tego roku pisałam o kosztach, jakie trzeba ponieść wnosząc pozew, apelację lub skargę kasacyjną w sprawie z zakresu prawa pracy. Posty na ten temat znajdziesz tu (opłata sądowa od pozwu) i tu (opłata od apelacji i skargi kasacyjnej). Koszty podstawowe są na tyle niewielkie, że zasadniczo nie stanowią one bariery w dostępie do sądu pracy, zarówno dla pracowników, jak i pracodawców.

Pracownicy i pracodawcy obawiają się jednak kosztów, które będą musieli ponieść, jeżeli przegrają sprawę. Wśród moich klientów żywe jest przekonanie, że w razie porażki będą musieli „opłacić adwokata drugiej strony”. Ponieważ wielu osobom wydaje się, że usługi prawne są drogie albo wiedzą, że pracodawca korzysta z obsługi kosztownego adwokata, nie decydują się na wystąpienie na drogę sądową, ponieważ boją się, że w razie przegranej będą musieli zapłacić drugiej stronie dokładnie tyle, ile wydała ona na usługi swojego prawnika. Tak jednak nie jest, a przynajmniej… nie do końca.

W tym wpisie dowiesz się, dlaczego.

Obowiązek „opłacenia adwokata drugiej strony”, zaś mówiąc językiem prawniczym – obowiązek zwrotu drugiej stronie kosztów zastępstwa procesowego wynika z zasady odpowiedzialności za wynik procesu, zgodnie z którą strona przegrywająca sprawę obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi na jego żądanie koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony. Koszty te obejmują również wynagrodzenie adwokata lub radcy prawnego za reprezentowanie przed sądem, jednak nie wyższe niż stawki „oficjalne” wynikające z rozporządzeń Ministra Sprawiedliwości. Są to stawki minimalne i teoretycznie sąd może zasądzić ich zwrot w wyższej kwocie (nie przekraczającej jednak ich 6-krotności), jeżeli sprawa wymagała znacznego nakładu pracy adwokata lub radcy prawnego. Jednak w praktyce zdarza się to rzadko i sąd w znakomitej większości przypadków poprzestaje na stawkach minimalnych.

Stawki minimalne dla spraw z zakresu prawa pracy ustalone są odrębnie i w zależności od rodzaju sprawy w I instancji wynoszą:

  • 60 zł – dla sprawy o nawiązanie stosunku pracy, uznanie wypowiedzenia umowy o pracę za bezskuteczne lub przywrócenie do pracy,
  • 60 zł – dla innych spraw o charakterze niemajątkowym (np. o uchylenie kary porządkowej lub sprostowanie świadectwa pracy),
  • 120 zł – dla sprawy o ustalenie wypadku przy pracy.

W sprawach o wynagrodzenie i odszkodowanie wyznacznikiem stawki minimalnej jest wartość przedmiotu sporu, czyli dochodzona kwota. W I instancji stawki minimalne wynoszą:

  • 45 zł – dla wartości przedmiotu sporu do 500 zł,
  • 135 zł – dla wartości przedmiotu ponad 500 zł do 1.500 zł,
  • 450 zł – dla wartości przedmiotu sporu ponad 15.00 zł do 5.000 zł,
  • 900 zł – dla wartości przedmiotu sporu ponad 5.000 zł do 10.000 zł,
  • 1.800 zł – dla wartości przedmiotu sporu ponad 10.000 zł 50.000 zł,
  • 2.700 zł – dla wartości przedmiotu sporu ponad 50.000 zł do 200.00 zł,
  • 5.400 zł – dla wartości przedmiotu sporu ponad 200.000 zł.

Ale uwaga!: zgodnie z najnowszym orzecznictwem Sądu Najwyższego w sprawach o odszkodowanie z tytułu niezgodnego z prawem lub nieuzasadnionego rozwiązania stosunku pracy (czy to za wypowiedzeniem czy bez) zastosowanie będzie miała stawka minimalna wynosząca 60 zł, a nie stawka zależna od wartości przedmiotu sporu.

Te korzystne zasady rozliczania kosztów zastępstwa procesowego mają i drugą – mniej przyjemną dla Ciebie, kliencie – stronę medalu: musisz się przygotować na to, że wynagrodzenie Twojego pełnomocnika będzie wyższe niż stawki minimalne, zwłaszcza w tych sprawach, gdzie wynoszą one stałą kwotę 60-120 zł bądź niewielką sumę wynikającą z wartości przedmiotu sporu. Nietrudno zauważyć, że kwota 60 zł nie wystarczy nawet na pokrycie kosztów prowadzenia sprawy (takich jako opłaty pocztowe czy dojazdy do sądu).

Dla pracodawców istotne jest również, że jeżeli przegrają sprawę rozpoczętą wskutek pozwu pracownika, sąd zasądzi od nich na rzecz Skarbu Państwa kwotę odpowiadającą opłacie sądowej od pozwu, której pracownik nie był zobowiązany uiścić w związku z urzędowym zwolnieniem od kosztów sądowych.

W kolejnym wpisie opowiem, jak kalkuluje się koszty zastępstwa procesowego w postępowaniu przed sądem II instancji i w postępowaniu kasacyjnym.

Zdjęcie: http://www.sxc.hu/photo/883985